Już niedługo może się okazać, że nasze przyzwyczajenia związane z wyszukiwaniem przy wykorzystaniu serwisu Google, będzie trzeba zmienić. Gigant z Mountain View od kilku miesięcy na szeroką skalę eksperymentuje z nowymi funkcjami dla interfejsów swoich usług. Tym razem przyszła pora na modyfikacje związane z prezentowaniem wyników wyszukiwania. Choć jakiś czas temu pojawiły się zmiany również w tej dziedzinie, to plany zniesienia podziału na strony – wydają się wyjątkowo innowacyjne.

Nie da się ukryć, że internauci przez lata przyzwyczaili się do tego, że standardowo wyszukiwarka Google wyświetla 10 wyników na pierwszej stronie, a żeby dostać się do kolejnych, należy skorzystać z nawigacji w dolnej części strony. Granica top10 stała się też wyjątkowa dla właścicieli stron internetowych, którym bardzo zależało na pozyskiwaniu z ruchu w wyszukiwarkach wielu nowych użytkowników. Spadek poza pierwszą dziesiątkę z reguły oznaczał, że szansę na odwiedzenie strony przez osoby korzystające z wyszukiwarki, topniały wyjątkowo gwałtownie.

Przez lata, podział na strony stał się tak ważny, że w przypadku wyjątkowo popularnych fraz i terminów, firmy pozycjonujące prowadziły wręcz wojny, byle tylko przebić się – wszystkimi możliwymi sposobami – na pierwszą stronę. Zniesienie podziału na strony od pewnego czasu możemy obserwować już w wyszukiwarce grafiki, gdzie wystarczy skorzystać z przewijania myszki, aby dostać się do kolejnych obrazków, które ładowane są na bieżąco, w zależności od tego, do którego miejsca dotarł internauta.

Okazuje się, że już wkrótce możemy spodziewać się wprowadzenia takiego rozwiązania do standardowego wyszukiwania witryn w Google. Choć pojawiło się już ono w kilku niszowych wyszukiwarkach, które z wielu innych względów nie zostały przez świat zauważone, umieszczenie takiej funkcji przez Google będzie można nazwać jej światową premierą.

Pozostają jedynie wątpliwości, czy aby na pewno dla wszystkich użytkowników takie rozwiązanie będzie najlepsze. Z jednej strony – właściciele mniejszych witryn, którym trudno było przebić się do pierwszej dziesiątki wyników wyszukiwania, będą mieli niebywałą szansę zyskać przynajmniej kilka procent odwiedzin. Z drugiej – witryny, które dzięki swojej renomie w cyfrowym świecie zasługują na najwyższe pozycje na liście, zanotują najprawdopodobniej spadki oglądalności. Nie należy również zapominać o użytkownikach samej wyszukiwarki, którym takie – nowoczesne – rozwiązanie niekoniecznie musi przypaść do gustu. Miejmy nadzieję, że Google w opcjach wyszukiwania pozwoli swoim użytkownikom wybrać, z jakiej opcji chcą korzystać podczas przeszukiwania zasobów sieci…